Slow fashion drąży skałę fast fashion.

 

Czy slow fashion musi gonić fast fashion?

 

Lata prężnego działania i dominacji wielkich sieci handlowych w branży modowej, rywalizacja o lepszą pozycję na rynku, walka o klienta poprzez wszechobecne promocje, a przez to i spadek jakości, coraz dynamiczniejszy cykl produkcyjny, nastawiony na ilość i szybki zysk, wywołały stopniowy opór klienta. 

 

Konsumenta, uwikłanego w skomplikowane relacje popytu i podaży, usidlonego coraz bardziej agresywnym i nachalnym marketingiem, zniechęciła kiepska jakość, nieuczciwość, wreszcie niekiedy skrajna nieodpowiedzialność względem środowiska i potrzeb społecznych, pogwałcenie zasad etycznych. Klient w tej atmosferze zdążył dojrzeć, zrozumieć i zanegować istniejące praktyki na korzyść rodzącego się ruchu slow fashion czy jego poszczególnych założeń, w którym pojawiły się idee i wartości istotniejsze od „mieć jak najwięcej”.

 

Wolniej, mniej, lepiej.

Pozwolił mu cieszyć się nie tylko z samego aktu zakupu, ale podarował wysoką jakość, którą można zachwycać się dłużej, unikatowość i niepowtarzalność, bliskie relacje między twórcą, a kupującym, poczucie współdecydowania i uczestnictwa w zabiegach o lepsze jutro. Innymi słowy, ofiarował nowe, atrakcyjniejsze i bardziej wartościowe doznania zakupowe, wyzwalające od bezmyślnego, szybkiego i pozbawionego głębszych emocji konsumpcjonizmu, wszechobecnej bylejakości, pospolitości i tandety. Nie sposób nie zauważyć, że dziś rynek slow, choć jeszcze raczkujący, zaczyna nabierać mocy, a fast fashion zdaje się podążać ślepą uliczką i chociaż zdecydowanie triumfuje, może, bez zmiany swoich założeń, zwyczajnie kiedyś w niej utknąć.

 

Fast vs. slow fashion.

Zachęcony sugestywnymi reklamami, wielką popularnością i dostępnością potężnych marek, kreujących bogatą ofertę coraz to nowych trendów i zmieniających się szybciej niż pory roku kolekcji, konsument kupował chętnie, dużo i impulsywnie. Wydawał chętnie, posiadał dużo, ale naraz poczuł, że niewiele z tego ma. Odzież nie pasowała do jego osobistego stylu, była źle uszyta ze słabej jakości materiału, po chwili ulegała zniszczeniu lub przestawała być modna, ulegała zapomnieniu, by ostatecznie trafić na wysypisko. W między czasie pojawiła się świadomość tego, jaką drogą ta bezużyteczna, szybko przeobrażająca się w śmieć odzież, dotarła do naszej szafy. Z jak wielką szkodą dla ludzi niewolniczo traktowanych przy jej produkcji, nadmiernie eksploatowanej i wyniszczanej natury. Trudno czerpać z takiego zakupu satysfakcję, trudno też związać się emocjonalnie z rzeczą, której nic nie wyróżnia od setek podobnych, która nie ma swojej historii, w konsekwencji jest bez wartości. W tym momencie ze swoją alternatywną wizją rynku mody pojawia się slow fashion, który pozwala zwolnić, pomyśleć, lepiej wybrać. Intensyfikuje doznania konsumpcyjne, kreuje postawy, a nie potrzeby.

 

Odpowiedzialna moda.

W centrum filozofii slow fashion znajdują się: jakość, uczciwość, odpowiedzialność, partnerstwo i troska. Troska o wysokie standardy wykonania i dobór szlachetnych surowców. Materiały muszą być naturalne, trwałe, pozyskane zgodnie z racjonalną gospodarką surowcami naturalnymi, ekologiczne, bezpieczne dla człowieka i przyrody. Proces produkcyjny, przemyślany i rozsądny, ma być przejrzysty, wspierać lokalne społeczności, a nade wszystko ma zapewnić wszystkim jego uczestnikom sprawiedliwe i godne traktowanie oraz hołdować wszelkim sposobom przeciwdziałania dewastacji środowiska naturalnego. Na ostatnim poziomie, najbliższym konsumentowi, slow fashion kieruje się troską o faktyczny dobrostan i satysfakcję kupującego, z którym współdzieli misję tworzenia rzeczywistości zaangażowanej w bieżące problemy społeczne, ekonomiczne i środowiskowe.

 

Slow fashion, a na nowe potrzeby konsumentów.

Certyfikaty, oznaczenia eko, vegan, recycled czy fair trade, informacja o źródle pochodzenia, walorach zdrowotnych, ręcznym wykonaniu czy lokalnej produkcji - te wszystkie aspekty nabierają dla konsumentów coraz większego znaczenia. Stają się wartościami poszukiwanymi i cenionymi, za które warto zapłacić więcej, bo obok wysokiej jakości dają szansę uczestnictwa w czymś ważnym, istotnym i wspólnym. W odróżnieniu od produktów z rynku fast fashion, odzież tego typu ma mieć ponadto unikatowy, ponadczasowy styl, w sposób odpowiedni dobrany, a więc zindywidualizowany. Slow fashion afirmuje w ten sposób nie ilościowy, a jakościowy stosunek do mody i z łatwością zapełnia lukę, której fast fashion dotąd zdawał się nie dostrzegać w swej pogoni za gigantycznymi zyskami. Oferując unikalne i niepowtarzalne produkty, zyskuje w prosty sposób wdzięcznych i lojalnych klientów, którym dana marka i kontakt z nią zaczyna utożsamiać się z realną wartością, satysfakcją i dobrą inwestycją. Taki charakter interakcji to w konsekwencji skuteczna droga do budowania trwałej relacji, której wartości w handlu nie da się przecenić.

 

 

 

 

autor:

Visual merchandising Expert,
Damian Kądziela
06 lipca 2018

Visual Merchandising

school&service

 

ul. Annopol 4, lok. 218

03-236 Warszawa

e-mail:

kontakt@visualmerchandising-school..pl

tel: +48 73 07 444 07

Polub nas na Facebooku

Przydatne linki

 

Artykuły

Praca

Kontakt z nami

QR Code

© 2017-2018 Visual Merchandising school&service. 

All rights reserved.